
Sprawozdanie Zarządu z działalności Grupy Azoty Zakłady Azotowe „Puławy” Spółka Akcyjna
oraz Grupy Kapitałowej Grupy Azoty Zakłady Azotowe „Puławy” Spółka Akcyjna
za okres 1 stycznia 2025 roku do 31 grudnia 2025 roku
39
do Irlandii. Pod koniec wakacji, znów za sprawą słabnącego mocznika, sytuacja na rynkach odwróciła
się, wywierając presję na deprecjację cen nawozów saletrzanych. W rezultacie tych zmian większość
europejskich producentów rozpoczęła systematyczne obniżanie cen, w celu pobudzenia popytu, jednak
te działania okazały się nieskuteczne. Popyt na AN praktycznie nie istniał, a niewielki popyt na CAN
pojawił się w drugiej połowie września, głównie w Niemczech. W Europie Wschodniej i krajach bałtyckich
w dużej mierze zakończono zakupy na I kwartał 2026 roku.
Sytuacja poprawiła się nieco na początku IV kwartału 2025 roku, kiedy nastąpiło ożywienie na rynku CAN
w Niemczech, Włoszech i we Francji. Z uwagi na wejście CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism)
od 1 stycznia 2026 roku obserwowano równocześnie wzmożony napływ nawozów z takich kierunków jak
Rosja czy Turcja. Ostatni kwartał to również kolejna runda podwyżek na styczniowe dostawy saletry
amonowej (AN) w Wielkiej Brytanii, a także AN i saletrzaku (CAN) we Francji, Niemczech i krajach
Beneluksu. Z końcem roku popyt na nawozy saletrzane w Europie stawał się coraz słabszy,
a w magazynach nie było już miejsca na kolejne zapasy. Według uczestników rynku wszystkie terminale
i magazyny były zapełnione przez importerów, którzy zakupili saletrę amonową (AN) i saletrzak (CAN)
przed terminem wdrożenia CBAM.
Na rynku RSM, początek 2025 roku to kontynuacja niskiej aktywności oraz podwyżki cen we Francji
i na pozostałych rynkach (Morze Czarne, Morze Bałtyckie). Podstawy sektora pozostawały słabe,
obciążone wzrostem cen gazu ziemnego, w połączeniu z ograniczonym popytem i faktem, że większość
rynku (około 90%) była już pokryta na sezon wiosenny. Wysoki koszt gazu ziemnego w Europie znacząco
wpływał na branżę, skłaniając wielu europejskich producentów do obniżania wskaźników produkcji,
co powodowało ograniczoną dostępność produktu i presję na dalszy wzrost cen. Spadkowy trend gazu
zapoczątkowany pod koniec I kwartału i trwający do maja, w połączeniu z niepewnością
co do wzajemnych taryf w USA i Europie sprawił, że uczestnicy wycofywali się z rynku, nie zgłaszając
popytu, co zmieniło krzywą cenową RSM w dół. Czerwcowe ataki ukraińskich dronów na rosyjskie
instalacje nawozowe oraz konflikt izraelsko-irański na Bliskim Wschodzie, powodujący duże ograniczenia
produkcji mocznika i amoniaku w tym regionie, przyczyniły się do zmiany trendu notowań. W obawie
przed rosnącymi cenami wzrósł popyt w Europie, a nowe transakcje były zawierane na coraz wyższych
poziomach, przy ograniczonej podaży i rosnących cenach gazu ziemnego. Ostatecznie, po zawieszeniu
broni przez strony konfliktu, gwałtowny wzrost cen nawozów został wyhamowany. W miesiącach letnich
w Europie Północno-Zachodniej (NWE) ceny nadal rosły, pomimo niezgłaszanego dużego zapotrzebowania
na nawozy. Portfele zamówień były wypełnione na większą część III kwartału 2025 roku, a rolnicy
zaangażowani w prace polowe związane ze żniwami ograniczali w tym czasie zakupy. Do końca roku
rynek generalnie znajdował się w fazie stagnacji lub spadków, rolnicy nie chcieli zajmować pozycji
z powodu niekorzystnych cen, które w ostatnim kwartale przybrały ponownie trend wzrostowy.
Pierwsze dwa miesiące 2026 roku przyniosły niewielkie zmiany na rynku, gdzie notowano relatywnie
stabilne poziomy cen w stosunku do IV kwartału 2025 roku przy niewielkim zgłaszanym popycie.
Większość nawozów potrzebnych na wiosenną aplikację została zakupiona w II połowie 2025 roku jako
reakcja na wejście w życie CBAM. Sytuacja zmieniła się diametralnie po wybuchu konfliktu na Bliskim
Wschodzie (USA/Izrael – Iran), kiedy za sprawą zablokowania cieśniny Ormuz i wynikających z tego
ograniczeń w przepływie towarów, w tym nawozów, ceny głównych surowców (gaz, amoniak) zaczęły
drastycznie rosnąć. To spowodowało lawinę podwyżek notowań nawozów azotowych, w tym przede
wszystkim mocznika, który stał się prekursorem tych zmian. Przyczyny geopolityczne doprowadziły do
rosnących kosztów produkcji i ograniczonej dostępności nawozów, a także szybkiego wyczerpywania się
wolumenów zgromadzonych przed wdrożeniem CBAM z importu, który po wejściu w życie tego
mechanizmu znacznie spadł. W tym samym czasie Rosja wprowadziła zakaz eksportu saletry amonowej
(AN) do końca kwietnia 2026 roku, aby chronić krajową podaż po ataku dronów na zakłady w Drogobużu
pod koniec lutego. Ten ruch jeszcze bardziej ograniczył dostępność AN na światowych rynkach, biorąc
pod uwagę 40% udział Rosji w globalnym handlu tym nawozem.
Globalny rynek nawozów stoi w obliczu zakłóceń w łańcuchach dostaw i kosztów na skalę niespotykaną
nawet we wczesnej fazie wojny na Ukrainie. Oczekuje się, że presja ta utrzyma się nawet po ponownym
otwarciu Cieśniny Ormuz i szybkim rozwiązaniu konfliktu. Chociaż ceny importowanych nawozów mogą
stosunkowo szybko reagować, wraz ze zmniejszaniem się premii za ryzyko geopolityczne związane
z frachtem i ubezpieczeniem, uczestnicy rynku ostrzegają, że jest mało prawdopodobne, aby przełożyło
się to na pełną normalizację przez dłuższy czas. Nawet gdyby konflikt zakończył się natychmiast,
zakłócenia w globalnym handlu nawozami mogą trwać do końca 2026 roku, a być może nawet
do I kwartału 2027 roku. Logistyka, wznowienie produkcji i przepływy handlowe będą odbudowywać się
znacznie wolniej niż ceny. W II kwartale 2026 roku wsparciem dla rynku nawozów saletrzanych ma być